Zoo w zimowej odsłonie wygląda zupełnie inaczej niż latem, ale równie ciekawie. Niektóre zwierzęta chętniej pokazują się na wybiegach właśnie teraz, a w dodatku prezentują pięknie wyhodowane długie futro. Z łatwością można spotkać pantery śnieżne, wydry, czy renifery – o ile akurat nie ćwiczą rozwożenia prezentów w Wigilię i mówienia ludzkim głosem. Niektóre zwierzęta w ogóle nie zauważyły zmiany pory roku, gdyż w pawilonach takich jak Ptaszarnia, Afrykarium, czy Terrarium lato trwa przez cały rok.

Zwiastuny zimy we wrocławskim zoo

Przygotowania do zimy we wrocławskim zoo widać już na tygodnie przed nadejściem mrozów – m. in. pawilony wzbogaciły się o kurtyny przy wejściach, dzięki czemu się nie wychładzają. Wymienione zostały także okna w pawilonie małp człekokształtnych, co sprawiło, że u szympansów jest cieplej. Ale to zwierzęta są najlepszymi zwiastunami zimy.

Gdy niedźwiedzie brunatne zaczynają zjadać więcej pokarmu jesienią, oznacza to rychłe nadejście mrozów. Wrocławskie niedźwiedzice potrafią w tym czasie pochłonąć nawet 10 kg pożywienia dziennie, a to więcej niż tygrysy! Wśród ich smakołyków poza granulatem i warzywami można wymienić karmę dla psa, miód, orzechy, rodzynki i majonez Kielecki (łyżka tego majonezu wraz z dodanym lekarstwem ląduje codziennie w misce Przemisi).

Niedźwiedzie dają pierwsze oznaki zimy, ale aktualnie pewnie smacznie śpią na zapleczu. W odróżnieniu od „kuzynów” w naturze budzą się codziennie, by zjeść – mają ten przywilej, że w zoo ktoś je karmi. Na zewnątrz jednak nie wychodzą.

Za to inne zwierzęta dają widoczne gołym okiem znaki, że nadeszła zima. Zające bielaki pięknie przebarwiają się wraz z jej nadejściem, a ich futro staje się śnieżnobiałe. Skoro o futrze mowa, manule przybierają go tyle, że przypominają puchate kulki. Gdy porówna się zdjęcia tych dzikich kotów latem i zimą, wyglądają jak dwa różne gatunki.

Manul latem:

Manul zimą:

Które zwierzęta łatwiej zobaczyć zimą niż latem?

To mit, że zimą w zoo jest nudno i nie widać zwierząt – niektóre jest lepiej oglądać w największe mrozy! To na przykład pantery śnieżne, które w naturze żyją w wysokich górach środkowej Azji. Latem potrafią spędzić całe dnie na chłodnym zapleczu, a zimą chętniej pokazują się na wybiegu. Wprost uwielbiają śnieg i mróz. Rysie także mogą siedzieć zakopane w śniegu po same uszy. To nasze rodzime dzikie koty przyzwyczajone do panującego w Polsce klimatu. O żbikach można powiedzieć to samo – zimą chętnie spędzają czas na dworze.

Zimą łatwiej wypatrzeć niektóre małe ssaki. To między innymi kuny żółtogardłe i smugowce chińskie, które możemy oglądać w pobliżu Baszty Niedźwiedzi, czyli w narożniku zoo, w jego starej części. Tuż obok mieszkają zwiastujące zimę zające bielaki. Z kolei przy Odrarium warto przystanąć przy wybiegu wydr, które zdecydowanie częściej pokazują się zwiedzającym właśnie teraz, niż latem – mówi Andrzej Miozga, Kierownik Wydziału Małych Ssaków we wrocławskim zoo.

Zima nie przeszkadza również w obserwacji pingwinów przylądkowych, czy takich zwierząt kopytnych jak renifery, żubry i koziorożce.

Niektóre zwierzęta zostały schowane na zimę na zaplecza. To między innymi egzotyczne ptaki (na przykład flamingi, które wkrótce dostaną nowe zimowisko – przetarg już ruszył), niektóre lemury, czy żółwie słoniowe sprzed Terrarium. Ale nie każde egzotyczne zwierzę boi się zimy. Słonie wychodzą na krótkie spacery nawet w mróz – chociaż są to krótkie przechadzki.

Czy zwierzęta mówią ludzkim głosem?

Wrocławskie renifery ostro trenują przed zimą. Codziennie po zmroku zaprzęgają się w sanie stojące przed ich wybiegiem i sprawdzają, czy zdążą rozdać wszystkie prezenty wraz ze świętym Mikołajem. Muszą się wyrobić w czasie jednej nocy!

Legendy głoszą, że zwierzęta mówią w Wigilię ludzkim głosem, ale te same podania przestrzegają, że nie wolno ich podsłuchiwać. Chętnie dostarczylibyśmy nagrania rozmów zwierząt, ale nie chcemy na siebie ściągać jakiegoś fatum. Możemy tylko dać słowo, że tematów im nie brakuje – mówi Weronika Skupin z Wydziału Marketingu wrocławskiego zoo.

Co chciałyby powiedzieć zwierzęta, gdyby można było je usłyszeć? Opiekunowie wymieniają kilka rzeczy, o których podopieczni Zoo Wrocław chcieliby wszystkim przypomnieć przy okazji Świąt:

1.) Nie kupuj zwierzęcia na prezent. To musi być przemyślana i dojrzała decyzja, a posiadanie zwierzęcia wiąże się z odpowiedzialnością. Podarowanie komuś zwierzaka: rybki, chomika, kota, czy psa, nie jest dobrym pomysłem.

2.) Nie dokarmiaj ptaków wodnych chlebem, pieczywem, ciastkami. Zawarta w nich sól i cukier szkodzą im i mogą doprowadzić nawet do ich śmierci. Ptaków blaszkodziobych w ogóle nie należy dokarmiać, dopóki nie jest to zupełnie konieczne – wtedy można im podawać ziarna zbóż i gotowane bez soli warzywa. Ptaki powinny odlecieć z zamarzających akwenów. To, że tego nie robią, to wina człowieka, który przyzwyczaja je do dokarmiania.

3.) Nie przynoś do zoo choinek po świętach. Niektóre zwierzęta lubią ogryzać iglaki, ale niestety, nie będziemy mogli przyjąć takiego prezentu. Choinka może mieć pozostałości ozdób świątecznych, np. anielskie włosy, czy metalowe haczyki po bombkach. Nie możemy ryzykować, że coś takiego dostanie się do żołądka naszych podopiecznych.

4.) Nie strzelaj w Sylwestra – to może kosztować nasze zwierzaki nawet życie. Podczas tej jednej nocy o szyby rozbija się wiele ptaków – także miejskich. Od wystrzałów płoszą się także inne zwierzęta, między innymi kopytne. Nawet zamknięcie ich na noc w pawilonie nie daje gwarancji, że nie stanie im się krzywda. Fajerwerki cieszą oko przez kilka sekund. Zamiast puszczać pieniądze z dymem, lepiej przekazać je do puszki Fundacji ZOO Wrocław – DODO na ratowanie zagrożonych gatunków zwierząt. Te pieniądze realnie pomagają. Teraz dostępne są bony DODO, które nie tylko wspierają zwierzaki, ale pięknie wyglądają i są dobrym prezentem świątecznym.

 

Foto: mat. prasowe Zoo Wrocław