Zgodnie z książką Mikrokosmos (Normana Daviesa), Wrocław na przestrzeni dziejów miał prawie 50 różnych nazw. Dzisiaj Niemcy nazywają stolice dolnego śląska „Breslau”, Czesi mówią Vratislav, a Polacy Wrocław. Były również Wrotizla, Wretslaw, Presslaw oraz Bresslau.

Skąd brały się takie zmiany? I w zasadzie pod czyim panowaniem najdłużej znajdował się Wrocław? Odpowiedzi na te pytanie są zaskakujące.

Czyim imieniem nazwano Wrocław?

Najpopularniejsza teza odnosi się do czeskiego księcia Vratislava I, który prawdopodobnie odebrał gród na Ostrowie Tumskim Ślęzanom. Jego imię kojarzy się z pierwszymi wzmiankami o Wrocławiu, w których gród nazywano Wrotizlaensem i Wortizlava. Problem w tym, że wiele wskazuje na to, że warownia powstała już po śmierci czeskiego władcy.
Inna teoria skupia się na popularnych wśród polskiego rycerstwa imionach: Wrocław, Wrócisław czy Warcisław. Tak jak inne staropolskie imiona te też mają swoje znaczenie. Pierwszy człon oznacza „wracać” lub „zmusić wroga do ucieczki”, a drugi odnosi się oczywiście do sławy bądź po prostu reputacji posiadacza imienia. To wskazywałoby na polskie pochodzenie naszego miasta oraz na to, że założyciel grodu zdobył te ziemie siłą. 

Miasto trzech narodów

Czy Wrocław można nazwać miastem trzech narodów? A może jednak jedno z państw miało większy wkład w jego tworzenie? Przyjrzyjmy się liczbom.
Zaokrąglając, z wyliczeń wynika, że Wrocław był 400 lat pod polskim panowaniem, dwa wieki pod niemieckim i prawie pół tysiąclecia pod czeskim. Wynikałoby z tego, że stolica dolnego śląska ma najwięcej wpływów naszych sąsiadów z południa.

Okazuje się jednak, że Wrocław pod panowaniem czeskim był miastem bardzo niezależnym. Zarówno pod względem narodowościowym, jak i religijnym (w czasie wojen husyckich Wrocław był ostoją katolicyzmu). Kronikarze z tego okresu zwracali uwagę na silną odrębność, szybko rozwijającego się miasta. Czasem nawet wprost nazywali je „czeskim miastem zamieszkanym przez Polaków”.Kilka wieków później czescy twórcy zwracali uwagę na „niemieckość” naszego miasta. Pod koniec XIX wieku Jan Neruda pisał:
„Czymże jest dla nas Wrocław? Jest wypadłym klejnotem z czeskiej Korony […]Miastem, w którym wielbi się wszystko, co niemieckie, a które było najmniej wierne i najperfidniejsze, gdy należało do nas, Czechów.”

Niemcy przez cały okres egzystencji Wrocławia sprowadzali się do niego. Byli zwykle witani z otwartymi rękami, ponieważ dzięki nim, rozwijał się handel, a nowo przybyli sprowadzali ze sobą nowinki technologiczne z zachodu. W tym czasie mniejszość polska stanowiła około 10%. Czechów jednak było wtedy we Wrocławiu jeszcze mniej. Trzeba jednak pamiętać, że Niemcy usilnie próbowali wymazać ślady kultur słowiańskich z historii Breslau. Dlatego te dane często się różnią w zależności od podań. Podobnie zresztą robiła władza ludowa w Polsce, gdy trzeba było uwiarygodnić „polskość” ziem odzyskanych.

Trudno rozsądzić, czyj tak naprawdę jest Wrocław. Historia nie daje jasnych odpowiedzi. Czesi władali miastem najdłużej, ale Niemcy do których Breslau należał najkrócej pozostawili sobie największy dorobek kulturalny i architektoniczny. Nie można tu także umniejszyć wkładu Polaków. Z tego powodu z powodzeniem można nazwać Wrocław miastem trzech narodów.

 

Tekst: Kamil Kuchta